Gadanie o sukcesach "Planu Morawieckiego" przestaje już nawet śmieszyć- budzi co najwyżej politowanie.
No właśnie- co to u licha jest, ten "Plan Morawieckiego" dzięki któremu "Polska gospodarka wstaje z kolan po latach zapaści i rozkradania majątku narodowego"- co rusz ogłaszany jest sukces, a to odwojowaliśmy PKO SA od Włochów, LOT lata jak szalony, już nawet w Szczecinie biorą się za budowę statków, a PZU jak dawniej jest bezkonkurencyjne i cudownie polskie.... itd. itp., ale co ja widzę:
No urosło, ale gdy jest koniunktura, to rośnie, a nie spada- WIG 20 przekroczył 2500, ale ta linia u dołu wykresu jakby nie pikuje do nieba, raczej stagnacyjnie i smętnie wlecze się pod górę.
Wszystko jest względne, a więc- co tam panie za Odrą- proszę bardzo:
No cóż, Niemcy grają w innej klasie rozgrywkowej, dlatego są na poziomie 13500, a odbili się z 8000, a nawet w 2014 roku było jeszcze gorzej- co z tego, że te czerwone linie- polska i niemiecka- w ostatnich latach przypominają krajobraz nizinny i trudno doszukiwać się "premii górskiej".
No nic- zawieszę poprzeczkę, naprawdę wysoko- USA!
Właściwie- komentarz jest chyba zbędny- widać jak jest. Dlaczego, co się stało, przecież- tak dobrze żarło i zdechło. 22 marca 2017 roku z funkcji prezesa odwołano Michała Krupińskiego- twórcę potęgi PZU- były już prezes na odchodnym powiedział:
"Pozostawiam firmę silniejszą, na drodze szybkiego rozwoju oraz z olbrzymim potencjałem. PZU ma wszelkie predyspozycje do stania się w przyszłości jedną z najbardziej innowacyjnych i doskonale funkcjonujących grup finansowych w Europie. Raz jeszcze dziękuję wszystkim współpracownikom oraz mojej rodzinie, na której wsparcie mogłem liczyć przez cały czas pełnienia misji w zarządzie PZU." http://biznes.onet.pl/gielda/wiadomosci/zmiany-w-pzu-oswiadczenie-bylego-prezesa-michala-krupinskiego/ztb4pdCzyżby zadziałało- TKM ☺- na przykład w ten sposób: http://wyborcza.pl/7,155287,21951665,malgorzata-sadurska-z-kancelarii-prezydenta-juz-oficjalnie-czlonkiem.html
Jak go zwał, tak go zwał, ale w sektorze dużych spółek- nie widać prosperity.
Wczoraj, ubawił mnie poseł Adam Andruszkiewicz, który w TVP lub Polsacie powiedział, że odkąd żyje (27 lat), nie było nigdy tak niskiego bezrobocia jak obecnie. Brawo, tylko jest jedno drobne "ale"- tuż za miedzą w Czechach- bezrobocie spadło poniżej 3% i drugie "ale"- mimo zapewnień władz, cały czas utrzymuje się w Polsce bardzo wysoki odsetek emigracji zarobkowej- ludzie nie wracają do Polski, bo jak nie mieli, tak i nie mają tutaj perspektyw. Co do innych wskaźników, to jak w przypadku bezrobocia, wszystko jest względne np. przewidywane 4.5 % wzrostu PKB, to nie to samo, co ponad 9% Rumunii, ale oni zbierają żniwo po obniżeniu VAT z 24% na 19% i radykalnego uproszczenia całego systemu podatkowego, a my nie, bo niczego nie uprościliśmy i nie obniżyliśmy żadnych podatków- w tym VAT. Żeby jeszcze bardziej rozsierdzić czytających- informuję, że Szwajcaria od 1 stycznia 2018 roku obniża podstawową stawkę VAT z 8% na 7,7%- nie muszę przypominać, że Szwajcaria to potęga gospodarcza, do której Polsce daleko, a dlaczego daleko- między innymi- dlatego.
To co wyżej zasygnalizowałem jest wierzchołkiem góry lodowej, w porównaniu do gigantycznego problemu, jaki mają rządzący, "na odcinku"- Małej Średniej Przedsiębiorczości, w której mieści się niemal 80% czynnych zawodowo Polaków zamieszkujących RP- temu poświecę oddzielny tekst na tym blogu.
Wszystkie wykresy za https://www.trade.com/pl




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz